Toksyczne związki - kontrola, przekraczanie granic, przemoc

Toksyczne relacje w związkuJako ludzie w ciągu całego swojego życia tworzymy jakieś związki. Każdy z nas kreuje konkretną relację z drugim człowiekiem. Związków międzyludzkich nie należy sprowadzać jedynie do małżeństw czy nieformalnych więzi romantycznych.

Jedną z najistotniejszych kwestii w budowaniu związku z drugą osobą jest równość. Jeżeli w naszym związku czujemy, że dajemy od siebie a nie otrzymujemy od drugiej strony tego, czego potrzebujemy, może to zwiastować fakt iż nasza relacja jest związkiem toksycznym...

Granice w byciu razem

Wspomniana równość w związku partnerskim oznacza nieco więcej, ponieważ stoją za nią konkretne granice, których przekraczanie przez drugą osobę również może świadczyć o toksyczności danego związku. Mowa tutaj o granicy fizycznej ale również psychicznej. Warto je stawiać ale również warto ich wzajemnie przestrzegać. Po prostu, uszanować naszego partnera. Definicja związku zakłada to, że drugiej stronie zależy na tym, by ta pierwsza czuła się w tej relacji dobrze. Jeżeli partner lub partnerka nie dba o nasze dobre samopoczucie, jest to sygnał ostrzegawczy, że mamy do czynienia z toksykiem.

Dbanie o dobre samopoczucie

Dbanie o dobre samopoczucie osoby, z którą tworzymy związek, głębszą relację, wyraża się na kilka sposobów. Na pierwszym miejscu stoi zaufanie, czyli ufamy drugiej osobie. Jest w nas także gotowość pójścia na taki lub inny kompromis. Wszystko po to, by nasza więź stawała się przez to mocniejsza. Jeżeli partner/partnerka ma jakiś problem o którym wiemy, staramy się pomóc go rozwiązać. Pytamy drugą osobę o jej potrzeby, o to, jak się ma, jak się czuje, jak jej minął dzień, co planuje itd. Jeżeli jedna strona związku daje to wszystko lecz na powrót sama tego nie otrzymuje, mówimy wówczas o toksycznej relacji.

Działania toksycznego partnera

Chorobliwa zazdrość w związku

Chorobliwa zazdrość w związku

Chorobliwa zazdrość, ciągłe kontrolowanie, wysyłanie sprzecznych komunikatów to tylko niektóre z zachowań toksycznych partnerów w związkach. Taka osoba z czasem zaczyna przekraczać nasze granice. Nie interesuje jej to jak się czujemy, czy jest nam dobrze czy źle. Nasze problemy są dla niej zazwyczaj błahe, wyolbrzymione, nic nie znaczące. Poprzez jawny brak zaufania, jesteśmy przez toksycznego partnera oskarżani o wszystko, co tylko przyjdzie mu na myśl. Tego nigdy nie widać na początku znajomości czy późniejszego wspólnego życia.

Toksyczny partner działa celowo z określonymi zamiarami. To wzbudzanie w drugiej osobie poczucia winy, lęku, złości, smutku. To przede wszystkim ciągłe stresowanie drugiej strony. To także osaczanie partnera, uzależnienie go od siebie, obniżenie jego samooceny, poczucia wartości i sprawności. Takie działania sprawiają, że od toksyka trudno jest odejść... Czas tylko pogłębia ten stan rzeczy. Relacja toksyczna zamiast budować - niszczy, zamiast zapewniać równowagę - krzywdzi.

Przemoc na porządku dziennym

Psychiczna przemoc

Psychiczna przemoc w związku

Bicie to przemoc fizyczna. Poniżanie to przemoc psychiczna. Zmuszanie do współżycia określa się mianem przemocy seksualnej. Ograniczanie dostępu do środków finansowych to przemoc ekonomiczna. Każda z nich jest tak samo dotkliwa. Każda z nich jest tak samo wyniszczająca. To ciągłe odbieranie poczucia komfortu. Jeżeli nie odbieranie to zakłócanie, bardzo skuteczne i regularne. Związki toksyczne to relacje przemocowe. Zagrażają one naszemu bezpieczeństwu. Przemoc jest mechanizmem. Osoba toksyczna taka się nie rodzi, ona na pewnym etapie swojego życia, taka się staje. Jest to reakcja na konkretne doświadczenie z przeszłości. Jeżeli nie zostanie ono odpowiednio wcześniej wychwycone i uświadomione, będzie ewoluować a wówczas będzie już tylko gorzej.

Co ratować - siebie czy związek?

Kryzysy w związkach nie zawsze wiążą się z tym, że nasz partner przejawia toksyczne cechy osobowości, zatruwając nie tylko siebie ale również nas. Dużo osób zaleca ucieczkę z przemocowej relacji, by uratować przede wszystkim samego lub samą siebie. Związki tworzą ludzie i toksykiem może być zarówno mężczyzna jak też kobieta. Takie problemy występują również w relacjach homoseksualnych, gdzie mamy partnerów/partnerki tej samej płci. Na to nie ma reguły. Wachlarz toksycznych praktyk względem żony, męża, partnerki czy partnera jest bardzo obszerny. Przytoczone przykłady są tymi najczęściej występującymi ale nie jedynymi.

Mamy prawo dbać o samych siebie, więc porzucenie toksycznego partnera choć nie jest tak proste ani tak oczywiste, jest dla naszego dobra. Nikt nas nie ochroni jeżeli nie zrobimy tego sami. To nic złego zakończyć relację która nas niszczy. Ona nie ma prawa nas niszczyć. Dobrze jest poszukać wsparcia bliskich nam osób - rodziców, rodzeństwa, przyjaciół. Może pomyśleć o poszukaniu grupy wsparcia, w której spotkamy innych doświadczonych tym problemem ludzi. Na koniec warto zastanowić się nad podjęciem psychoterapii. Ona pomoże nam przede wszystkim zrozumieć sytuację w jakiej się znaleźliśmy i jej okoliczności a także pomoże nam przestać się obwiniać. Jeżeli nasza druga połowa nie będzie chciała się zmienić, nie będzie zauważać swoich błędów ani nie poczuje chęci zmiany, ratowanie takiego związku naprawdę nie ma sensu. Jest to droga donikąd. Nie zmienia to faktu, że toksyczne związki da się naprawić ale nie jest to regułą.

Co należy zrozumieć?

Wychodząc z toksycznego związku kilka kwestii trzeba zrozumieć, by zrobić to skutecznie i definitywnie. Koniec związku to nie jest koniec całego naszego dotychczasowego świata. Widocznie zasługujemy na kogoś lepszego, więc warto go poszukać. Robimy to dla swojego dobra. Nie jesteśmy winni rozpadowi takiego związku. Nie wszystko w życiu da się naprawić. Jeżeli ktoś nie chce się zmienić, my go sami nie zmienimy. Zasługujemy na to, co dla nas dobre a wszystko to, co usłyszeliśmy na swój temat z ust toksycznego partnera to nieprawda? Nie jesteśmy gorsi. Nie zasługujemy na to, by partner nas karał. Jesteśmy w pełni wartościowymi jednostkami. To wszystko trzeba zrozumieć, jeżeli chcemy uwolnić się od toksycznej relacji. Dlatego niekiedy bez pomocy specjalisty, trudno nam będzie to sobie uświadomić.

Komentarze